Słoneczko przygrzało to i monterzy wygramolili się z czeluści warsztatowych Ledwo wyszli na zieloną trawkę a od razu wzięli się za wykopki … a raczej wykopy. Ćwiczenia w: przygotowaniu terenu, trasowaniu miejsca wykopu, wykonywaniu prawidłowych wykopów zgodnych z podanymi wcześniej wymiarami, w układaniu rur kanalizacyjnych na podsypce, wykonaniu obsypki. Oczywiście po skończonych pracach ziemnych teren wrócił do stanu początkowego, bez dziur i wykopów… machania łopatą było co prawda sporo.. ale nabyte umiejętności są bezcenne











